Paweł prowadził jednoosobową działalność gospodarczą. Przez kilka lat firma utrzymywała się na rynku, ale po utracie dwóch dużych klientów przychody gwałtownie spadły. Paweł próbował ratować działalność kredytem obrotowym, prywatną pożyczką i środkami z karty kredytowej. Ostatecznie zamknął firmę, znalazł pracę na etacie i nadal spłacał część zobowiązań.
Suma rat była jednak wyższa niż kwota, którą mógł przeznaczyć na spłatę po opłaceniu mieszkania, żywności i kosztów utrzymania dziecka.
Przez długi czas Paweł uważał, że nie może skorzystać z upadłości konsumenckiej, ponieważ część zadłużenia powstała podczas prowadzenia firmy. To częsty błąd. O możliwości skorzystania z postępowania konsumenckiego nie decyduje wyłącznie źródło długu. Istotne jest między innymi to, jaki status ma osoba składająca wniosek i czy jest niewypłacalna.
Postępowanie dotyczące upadłości konsumenckiej jest przeznaczone przede wszystkim dla osób fizycznych, które w chwili składania wniosku nie prowadzą działalności gospodarczej i których upadłości nie ogłasza się na zasadach właściwych dla przedsiębiorców. Były przedsiębiorca może więc znaleźć się w tej grupie, nawet jeżeli część jego zobowiązań ma związek z zakończoną działalnością. Jeżeli działalność nadal jest aktywna, sytuacja wymaga odrębnej analizy, ponieważ do przedsiębiorcy stosuje się inne zasady postępowania upadłościowego.
Drugim podstawowym warunkiem jest niewypłacalność. Nie wystarczy sama niechęć do dalszego spłacania rat ani przekonanie, że spłata trwa zbyt długo. Trzeba wykazać, że dłużnik utracił realną zdolność regulowania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Sąd analizuje dochody, możliwości zarobkowe, stałe wydatki, liczbę osób pozostających na utrzymaniu, wysokość rat, zaległości oraz inne okoliczności wpływające na sytuację finansową.
Do złożenia wniosku nie jest konieczne posiadanie wielu wierzycieli. Prawo upadłościowe wyraźnie przewiduje, że postępowanie wobec osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej może zostać przeprowadzone również wtedy, gdy dłużnik ma tylko jednego wierzyciela. Oznacza to, że także jedna niespłacana pożyczka, kredyt lub inne wymagalne zobowiązanie może być podstawą analizy sytuacji. Nie oznacza to jednak, że każdy dług wobec jednego podmiotu uzasadnia ogłoszenie upadłości. Nadal konieczne jest wykazanie niewypłacalności.
Nie trzeba również posiadać domu, samochodu ani oszczędności. Brak majątku wystarczającego na pokrycie kosztów postępowania nie zamyka konsumentowi drogi do upadłości. Przepisy przewidują, że w określonej sytuacji koszty mogą zostać tymczasowo pokryte przez Skarb Państwa. Nie oznacza to jednak, że koszty zawsze definitywnie znikają. Mogą zostać później uwzględnione przy ustalaniu planu spłaty, z uwzględnieniem możliwości finansowych upadłego. Zasady te wynikają między innymi z art. 491¹, 491² i 491⁷ Prawa upadłościowego.
Posiadanie pracy również nie wyklucza upadłości. Osoba może otrzymywać stałe wynagrodzenie, a mimo to pozostawać niewypłacalna, jeżeli jej wymagalne zobowiązania znacząco przekraczają realne możliwości płatnicze. Upadłość nie jest zarezerwowana wyłącznie dla osób bezrobotnych, chorych lub pozbawionych jakiegokolwiek dochodu. Dochód ma jednak znaczenie dla późniejszego planu spłaty.
Podobnie wygląda kwestia przyczyn zadłużenia. Po zmianach obowiązujących od 2020 roku badanie winy nie pełni już takiej samej roli na etapie samego ogłaszania upadłości jak wcześniej. Okoliczności powstania niewypłacalności nadal są jednak bardzo ważne. Jeżeli sąd ustali, że dłużnik doprowadził do niewypłacalności lub istotnie ją zwiększył umyślnie albo wskutek rażącego niedbalstwa, plan spłaty może być znacznie dłuższy. Celowe trwonienie majątku lub świadome nieregulowanie zobowiązań może natomiast doprowadzić do odmowy oddłużenia, chyba że w konkretnej sprawie przemawiają za nim względy słuszności albo humanitarne.
W przypadku Pawła konieczne było więc ustalenie nie tylko kwoty zadłużenia, lecz także daty zakończenia działalności, źródeł poszczególnych zobowiązań, aktualnych dochodów oraz przyczyn, dla których firma przestała regulować płatności. Dopiero pełny obraz pozwalał przygotować uczciwe i spójne uzasadnienie.
ResetFin pomaga przeprowadzić taką analizę przed przygotowaniem dokumentów. Nie ograniczamy się do wpisania danych w formularz. Sprawdzamy, czy informacje o dochodach, majątku, wierzycielach i historii zadłużenia tworzą logiczną całość. Jeżeli dokumentacja jest niepełna, pomagamy uporządkować dane i ustalić aktualny stan zobowiązań.
Ostateczną decyzję o ogłoszeniu upadłości podejmuje sąd. ResetFin przygotowuje dokumentację i pomaga klientowi przejść przez etap poprzedzający złożenie wniosku.
452 727 178
Podobne artykuły
Upadłość konsumencka
Syndyk w upadłości konsumenckiej. Kim jest i czego może oczekiwać od dłużnika?
Upadłość konsumencka
Co dzieje się z majątkiem po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej?
Upadłość konsumencka
Wniosek o upadłość konsumencką to nie pusty formularz. Dlaczego kompletność ma znaczenie?